Granica

Język szuka krwawiącej dziury po świeżo utraconym zębie, nawet gdy sprawdzał natężenie bólu już kilka, kilkanaście, kilkaset razy. Taki już jest. Choć nie może w żaden sposób wyrównać straty, nie może też przestać tego pragnąć. Nie ma ucieczki przed dziurą po zębie.

Przecież nie mogę myśleć o pamięci języka gdy chcę jeść ciastko. Metaliczny smak krwi nie pasuje do cukru, nawet gdy bardzo mocno udaję, że jest przeciwnie. Pudło kruchych ciastek wyczekująco patrzy na mnie. Co mogę zrobić? Krew chlupie mi pod językiem ale wsuwam ciastko pomiędzy zęby, jest dobrze, kurewsko dobrze, mielę językiem, oblizuję wargi z cukierniczego pyłku, ach jaką mam wspaniałą czerwoną szminkę!

Szczerzę się jak idiota. Nie umiem inaczej. Albo może umiem. Trudno się połapać gdy boli dziura po tragicznie utraconym zębie. Cała konstelacja szczęki po nim cierpi, zaciska powrozy mięśniowe. Próbuję zmusić je do posłuszeństwa, przecież gdzieś pod tą zdrewniałą skórą jest zwykła galareta życiowa, powinna uginać się pod mocą ducha. Dać się ugniatać jak plastelina. Przed tym też nie da się uciekać.

Nie udaje mi się też malarstwo sztalugowe. Próbuję odmalować piękne, choć niedostępne górskie szczyty, na które wdrapuje się odważny i głupi zarazem śmiałek. Nie może jeszcze wiedzieć o tym, że zginie lub zawiedzie, ponieważ ta kupa skał jest nie tylko bezużyteczna, ale też nie do zdobycia, chyba że masz parę skrzydeł odpornych na mróz i wiatry. Śmiałek jest symbolem czegoś wartego zaznaczenia nie wprost, ale dostatecznie oklepanego bym sama na to wpadła. Może się nazywać “głupota ambicji”, dla wszystkich specjalistów od skał ułożonych jedna na drugiej tak, by wdrapywanie się na nie prawie miało sens.

Próbuję, ale nie odmaluję. Perspektywa przekrzywia mi się na lewo, miesza cały świat przedstawiony, aż góra jest śmiałkiem, a słońce drzewem. Wszystko pomaluję na czerwono, bo tylko takie kolory poznały udręczone języki. Warto zjeść dzieło tuż po namalowaniu.

1 komentarz

  1. ziuta powiedział

    Luty 14, 2011 @ 19:19

    Piszesz genialne notki ! uwielbiam czytać Twojego bloga, już od dłuższego czasu. Zapamiętam do śmierci chyba Muchę o której pisałaś ;) szczerze zapraszam do siebie ;) http://droga-wyobrazni.blog.onet.pl/


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.